Tsurikawa – o asfalt z tym!
NeonDrive2024-08-12T01:10:43+02:00
Tsurikawa to japoński termin oznaczający metalowy lub plastikowy uchwyt. Czasami nazywany jest również „train/subway/bus handle”. Czyli na nasze zwykła rączka za którą trzymamy się w zbiorkomie by nie rozwalić sobie twarzy o poręcz przed nami gdy kierowca wariat robi sobie rajd po krzywych torach tramwajem.
Warto dodać, że oryginalna nazwa – 吊革 – oznacza dosłownie „wisząca skóra”, alternatywne nazwa to tsuriwa (吊り輪) czyli „wiszące kółko”.
Termin ten wziął się stąd iż na początku były to, cóż, skórzane paski, później plastikowe rączki na skórzanym pasku. Dlaczego więc jest tak obecna w motoryzacji – nie tylko tej japońskiej? Oraz co oznacza i dlaczego warto zainwestować w oryginalną, przesiąkniętą potem i łzami pracowników japońskich korporacji?
Historycznie pierwszymi którzy używali Tsurikaw byli członkowie gangów motocyklowyk Bosozoku we wczesnych latach 80-tych. Kradli oni takowe z publicznych środków transportu i przyczepiali do swoich modyfikowanych maszyn na tyle nisko by uderzały o ziemię – tak długo aż się rozlecą. Było to oczywiście nielegalne i wiązało się bezpośrednio z rebelią i pokazaniem środkowego palca ogólnie przyjętym zasadom. Wiedzieć trzeba, że po dziś dzień Japonia jest krajem mocno konserwatywnym, więc takie 'wybryki’ 40 lat temu nie uchodziły płazem, a i dzisiaj pewnie zwróciłyby uwagę nie tylko Japońskiej policji 😉
Jak można się domyślić pomysł podchwycili również grupy preferujące 4ry kółka. Tsurikaw używano więc podobnie jak wcześniej – by wyrazić bunt przeciw panującym zasadom, jako dodatkową rączkę podczas driftu po górskich szlakach, aż w końcu jako element ozdobny. Wrósł on niejako w kulturę motoryzacyjną i obecnie wiele kolorowych Tsurikaw można zakupić praktycznie w każdym miejscu w świecie. Oryginalne występują najczęściej w postaci koła, rzadziej – trójkąta choć zdarzają się i bardzo rzadkie pentagonalne uchwyty! Oczywiście są też takie wyprodukowane specjalnie dla specjalnych pociągów czy metra – np. w kształcie myszki Miki (Disney train). Dorwanie takiej sztuki jest jednak bardzo trudne. No chyba, że akurat jedziecie takim pociągiem i macie zamiar zrobić zaraz coś bardzo ….złego? 😉





Pytanie jednak pozostaje to samo: Ile w Tobie buntownika? Czy może wyrazem buntu i powrotem do korzeni byłoby „zdobycie” rączki z publicznego środka transportu? Może załatwienie takiej z drugiej ręki? Masz na tyle odwagi by waliła o asfalt ściągając wzrok gapiów?
Sami w ofercie mamy oryginalne, używane kółka z japońskich zbiorkomów – wierzymy, że powinna pozostać tym czym była – wyrazem buntu. W związku z tym nie znajdziecie u nas produkowanych kolorowych serc w 15 kolorach, symbolu wyzysku 😉 Chyba, że są to jakieś unikatowe rączki których cały czas szukamy tu i ówdzie! Znajdziecie za to obite i podniszczone, pamiętające ostatnią osobę która opierała głowę na ramieniu śpiąc na stojąco po 60 godzinnym tygodniu pracy. Dlaczego 60 godzinnym? To temat na inny wpis.
Niemniej uwielbiamy różnorodność – wybór zawsze należy do was 🙂
Ps. Obiegowa opinia mówi, że jeżeli Tsurikawa nie wali o ziemię to masz zbyt wysoki wóz 😉
